Mt 25, 14-30

Dzisiejsza przypowieść o talentach skłania nas do zastanowienia się nad tym, jak wykorzystujemy to wszystko, co otrzymujemy od Pana Boga. W wielu dziedzinach naszego życia bardzo często przyjmujemy strategię jak najmniejszego wysiłku. Zdarza się, że kiedy podejmujemy jakieś działanie, w domu, w szkole, czy w pracy, myślimy tylko o tym, żeby nikt się do nas nie przyczepił oraz żebyśmy nie stracili przy tym zbyt dużo czasu i energii. Można odnieść wrażenie, że podobną strategię przyjmujemy coraz częściej w naszym życiu duchowym. Kiedy odchodzimy od kratek konfesjonału bardzo często myślimy o tym, aby nie popełnić kolejny raz tych samych grzechów, skupiając się na tym, aby wrócić do nich jak najpóźniej. Czy takie podejście naprawdę nas zadowala? Czy otrzymując za każdym razem tak wielką łaskę, zupełnie za darmo, chcemy skupiać się tylko i wyłącznie na tym, aby zachować ją jak najdłużej? Na co ona ma nam się przydać, jeśli w żaden sposób jej nie wykorzystamy? Właśnie dzisiaj Pan Jezus zachęca nas do tego, abyśmy przestali przyjmować zachowawczą postawę, ale raczej z pełną energią wzięli się za działanie i czynienie dobra, bo tylko w ten sposób możemy zdobyć królestwo niebieskie! Masz na tyle odwagi i determinacji, aby wyjść z bezpiecznego schronienia i zaryzykować trochę, aby móc zyskać o wiele więcej? Nie ma się czego bać, bo przecież nigdy nie zabraknie nam Jego łaski! 😁