W tym roku byłam na swojej pierwszej Oazie Ewangelizacji. Był to czas, który jeszcze bardziej naprostował moja drogę do Boga. Codzienne śpiewy, spotkania z animatorami oraz Msze, nabożeństwa i adoracje wzbudziły we mnie uczucia uBogacające. Jestem bardzo otwartą osobą, która bardzo lubi mówić. Podczas spotkań z animatorami czułam jakby taki skurcz w brzuchu – tak było, kiedy nie mówiłam. Kiedy jednak zaczęłam tłumaczyć osobom z mojej grupy Słowo Boże, to uczucie ustąpiło. Po pewnym czasie zauważyłam, że to sam Bóg nawołuje mnie do tego, abym głosiła i tłumaczyła ludziom, którzy sami nie potrafią zrozumieć Słowa Bożego. To wezwanie było dla mnie bardzo jasne. Za to bardzo kocham Boga – że mogę być Jego świrem, mimo tego że czasem inni ludzie mogą mnie nie rozumieć. Za to wszystko – chwała Panu!

Maria