Mk 14, 1 – 15, 47

Dziś przeżywamy Niedzielę Palmową i skupiamy się szczególnie na męce Jezusa Chrystusa. Patrząc na cały proces tego zdarzenia, warto zwrócić uwagę na kilka osób, które towarzyszyły Jezusowi w ostatnich chwilach ziemskiego życia. Pierwszą z nich jest Judasz. Apostoł, który zdradził swego Nauczyciela dla pieniędzy. Pomyślmy chwilę, czy my czasem nie zachowujemy się jak Judasz? Czy nie zostawiamy Jezusa dla czegoś “cenniejszego i atrakcyjniejszego”? A może jesteśmy jak Piotr i boimy się przyznać, że mamy coś wspólnego z Chrystusem? Być może kochamy naszego Zbawiciela, ale nie na tyle, by zaufać Mu i nie polegać na swojej pewności siebie? Możemy być też jak kobieta, która namaściła głowę Jezusa olejkiem nardowym. Chrystus potraktował ten gest jako namaszczenie ciała na pogrzeb. Olejek był bardzo drogi, ale kobieta nie żałowała go dla swojego Pana. Czy my spełniamy dobre uczynki względem Jezusa?
Podczas męki zdarzyła się jeszcze jedna ważna rzecz – ukazanie człowieczeństwa Chrystusa, Jego słabości. Jezus prosił Ojca o to, by nie musiał cierpieć, ale prosił z wielkim zaufaniem. Wiedział, że to i tak się stanie i polegał na woli Boga. Warto w naszym codziennym życiu zawierzać Panu każdą chwilę i również starać się Mu ufać bezgranicznie, bo Jego plan jest najlepszym, co nas czeka.