“Nie pragnę już niczego więcej! ” To słowa piosenki, którą poznałam w trakcie ORAE 1, mówią o tym, czego doświadczyłam w trakcie tych rekolekcji. Doświadczyłam ogromu pokoju i radości, spokoju i prawdy, i ogromnej MIŁOŚCI. Ta Miłość totalnie zmiotła mnie z planszy, znowu na nowo ją odkryłam i mogłam wyśpiewać najbardziej szczerze, jak potrafię, że MAM JUŻ WSZYSTKO, ŻE NICZEGO WIĘCEJ NIE POTRZEBUJĘ. Że On mi wystarczy. Uświadomiłam sobie, że wszystko, czego potrzebuję, mogę zaczerpnąć od Niego. W trakcie rekolekcji Pan przyszedł właśnie w ciszy, Pan przyszedł i pokazał, że jest tak pokorny, że nawet własną myślą potrafię Go zasłonić. I takiego spotkania z Nim, takiej randki właśnie potrzebowałam. Takiej, która dotknie głębin mojego serca, takiej, która utwierdzi mnie w przekonaniu, że już mam wszystko. Że On jest moim wszystkim. I że bycie Jego dzieckiem daje mi pewność, że nie muszę już NICZEGO pragnąć. Niczego. Na ewangelizacji spotkałam osobę, która Go bardzo potrzebowała, która także miała być na tych rekolekcjach. I wiem, że to właśnie On tak tym pokierował, że mogłam zanieść tej osobie Jego Miłość. Te rekolekcje pokazały mi także moją ogromną słabość. Zobaczyłam i musiałam się zmierzyć z moją słabością, niedoskonałością, z moim brakiem. I zobaczyłam, że z TYM jestem kochana i potrzebna. Że z tego mam się chlubić. Że pomimo tego, że nie potrafię sama z siebie kochać, nie potrafię być dla kogoś, nie potrafię dostrzec w sobie i innych piękna, On mnie do tego uzdalnia i powołuje każdego dnia. I to dzięki Niemu wiem, kim jestem. Chwała Panu 🙏❤️

Marysia